![]() |
| To chyba juz nie wróci. On tego nie chce, odtraca mnie, odrzuca. Bylismy razem w pubie... tzn spotkalismy sie tam przypadkiem . Diosiadłam sie do stolika. Zero tej bliskosci do ktorej bylam przywyczajona przez 2 lata. Wyszedł z kolega wczesniej. ja po nich z kolezanka. wracałam sama do domu. Dogonił mnie. Troche wypił. Mówił ze lubi czuc kiedy ktos sie o niego troszczy,kiedyczuje sie dowartosciowany. ja mutego nie dawałam za wiele. Powiedział ze kiedy patrzy w moje okno mysli co robie.Ze tego myslenia ma dosc. Czuje to co ja.. ja tez patrzac w jego okna mysle o nim. To mnie zabija. Ale rozmawiamy.uwazam jednak ze niepotrzebnie kochalismy sie w sobote. Ja potrzebowłam jego bliskosci, ale co to wogole było, tego nie wiem. Wyjezdzam niedługo na miesiac. Chyba dobrze. Wroce, moze to wszystko bedzie wygladalo inaczej. Niby cos do siebie czujemy ale nie mozemy byc razem bo ON.. własnie o co tu chodzi? |
| Komentarze: |
| 30.06.2005 :: 10:38 :: 83.23.162.229 anisia niepotrafie Ci doradzic i jakkolwiek tego skomentowac ... ktos potraktowal mnie bardzo podobnie i sama teraz sie blakam szukajac jakiegos pkt. zaczepienia ... nie jest latwo niestety !!!3maj sie i nie poddawaj - buziakuje :*:*:* |
| 29.06.2005 :: 22:20 :: 81.219.113.116 silence :(( a ja nie bede Ci nic doradzac bo łatwo jest komus cos napisac ale Tobie trudno podjac decyzje... i tylko Ty wiesz najlepiej co czujesz do Niego, Ty go znasz...wiesz jak wyglada uczucie miedzy wami... ja Ci zycze jak najlepiej... i wierze ze bedzie dobrze:))))) a Twoje zycie ulozy sie... czy z Nim czy będzie to ktoś nowy będziesz szczesliwa...3maj sie cieplo:**** |
| 29.06.2005 :: 21:16 :: 80.53.18.246 Ciężko... musisz się zastanowić... racja... jak masz się męczyć to nie warto tego przeciągać... w koncu nie tylko on chodzi po tej ziemi... ale jezeli to jest TA miłość to walcz o nią! Ale to co zrobisz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, nikt za Ciebie decyzji nie podejmie... niestety... takie zycie. ale pamietaj! Co Cię nie zabije to wzmocni! Powodzenia! |
| 29.06.2005 :: 20:43 :: 83.26.101.121 Daria Nie zgadzam się z be-be. jesli go kochasz to powinnaś o to walczyć, wiem z swojego doświadczenia. warto walczyć o ta miłość jeśli jest ona między wami. Nawet jesli sie poddasz i znajdziesz sobie kogoś innego i już bedziesz myślała, że wszystko jest ok, wcale nie będzie. pewnego dnia zdasz sobie sprawe z tego, że jednak nadal kochasz tego chłopaka i chcesz z nim byc, a teraz gsy jesteś z innym okłamujesz go i jesteś nie wporządku w stosunku do oby dwu, to co sobie wymyśliłaś to tylko zwykłe iluzje.zycze powodzenia i prawidłowej decyzji. Mam nadzieję, że podejmiecie ja rzaem. tez byłam ze swoim byłym 2 lata, nawet ponad, a teraz chyba bedziemy jeszcze raz próbować. |
| 29.06.2005 :: 10:17 :: 83.26.172.156 mam nadzieje ze wszystko ci sie ulozy :* |
| 29.06.2005 :: 09:52 :: 193.151.96.28 be-be Po co sie meczyc (: cale zycie przez toba a teraz zajmujesz swoj cenny czas na zatrzymanie niezdecydowanego chlopaka, jesli mozesz szukac nastepnego. I nie mow ze takiego dobrego juz nie znajdziesz ... bo pol swiata tego kwiata wiec jakiegos bratka napewno wyrwiesz :) powodzenia :D:D |
| ownlog.com :: Wróć |